Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pagan disco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pagan disco. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 kwietnia 2016

VIDEO: Snowid [Pol] - Tam Cię Robal Zje [2016]





















Kolejny klip Snowida, wyreżyserowany tym razem przez Dj Grzyba. To chyba jakaś wizualizacja grzybowego bad tripu. ;-) Zresztą, co by to nie było, wpada cholerstwo w ucho.

niedziela, 13 marca 2016

VIDEO: Snowid [Pol] - Strzygi [2016]














Początkowo muzykę Snowida traktowałem ze sporą dozą dystansu i z mocnym przymróżeniem oka, podchodząc do tego jak do jakiejś pomylonej komety pokroju The Syntetic, która pojawiła się na niebie, pobłyskała wesołym światełkiem, a w przyszłości zniknie i nikt o niej już nie wspomni. W sumie początkowe nagrania to były ino średnio chwytliwe midy. W każdym razie ich występy na żywo mnie rozpierniczają na drzazgi. Muzycznie zresztą projekt mocno się rozwinął w stosunku do ich początkowych nagrań. Ich utwory to wciąż niczym nieksrępowane, luźne, sponaniczne wizje, ale chyba w tym właśnie tkwi największy urok - w tym całym luzie, beztroskim poczuciu humoru i magicznym klimacie. Jak tego słucham, troche udziela mi się nastrój dzieciństwa, gdy grałem w Magię i Miecz (przynajmniej do czasu, aż mi kot nasrał na plansze, a stolec rozniósł po kartach Przygód). Podziwiam kolesi za wyobraźnię. Dla humorzasych fanów Mortiis i istot spod bandery "Never stop the madness".

[DOWNLOAD]

[WATCH]

sobota, 18 kwietnia 2015

VIDEO: Snowid [Pol] - live in Krakow, Klub Caryca [16.04.2015]



















Na ostatnim koncercie Snowida, jedynego znanego mi przedstawiciela nurtu pagan disco (a prawdopodobnie jego twórcy) postanowiłem trochę pokręcić, z racji że chycać mi się jakoś nie za bardzo chciało z powodu nadmiaru tragedii życiowych w ostatnim czasie (co nie zmienia faktu, że bawiłem się przednio). Twórczość Snowida jest do ściągnięcia z oficjalnego bandcampu (nawet typ ostatnio jakąś płytę wydał), ale raczej można sobie odpuścić, chyba że ktoś uwielbia słuchać midów bądź rzeczy brzmiących jak midy. Za to na żywo jest to istne pierdolnięcie i na pierwszym koncercie tego tworu na jakim byłem zupełnie w ciemno (parę miesięcy wcześniej w nieistniejącym już Kocie Karola) stałem tylko z otwartą gębą, bo człowiek myślał że widział już wszystko (zwłaszcza że byłem dzień wcześniej na koncercie Satarial), a tu na scenę wchodzi ogromny grzyb ze świecącymi oczyma i nawija coś o goblinach z kosmosu. Nawet Attila by chyba czegoś równie popierdolonego nie wymyślił. W każdym razie miłego seansu. W sumie zarejestrowałem siedem kawałków. Kto chce w lepszej jakości wizualnej (bo audio tak czy inaczej niestety dupy nie urywa, z racji że stałem przy głośniku i dostawałem bassami po nerach), puściłem to też na youtube'a w HD.

[DOWNLOAD]